Iza i Marcin

Znacie to uczucie podenerwowania kiedy nie wiecie co Was czeka danego dnia ? Mnie spotyka to bardzo często ale akurat tego dnia wielu rzeczy byłem pewien. Byłem pewny że pogoda będzie słoneczna i ciepła. Byłem pewny że zdjęcia tego dnia w kościele mogą wyjść technicznie naprawdę ładnie, tak samo jak byłem pewny DJ-a, którego znam od dawna i wiem że poprowadzi imprezę jak nikt.  I było tak jak myślałem że będzie – dopisała pogoda, kościół był pięknie przystrojony , a sama organizacja wesela była perfekcyjna. Pierwszy taniec odbył się w chmurach, pokaz sztucznych ogni o zmierzchu. No a co najważniejsze Państwo Młodzi – Iza i Marcin okazali się tylko odrobinę zdenerwowani :), a tak byli cały czas uśmiechnięci, weseli i najważniejsze – zakochani. Widać było że jest to Ich dzień.